„Ubrania, które tworzę, są moją autobiografią. Są spokojną elegancją, do której chcę dojść, i szkodami, które wyrządziłem po drodze. Są wyrazem czułości i rozszalałego ego. Są młodzieńczą idealizacją i jej nieuniknioną klęską” – mówił Rick Owens w 2018 roku w wywiadzie o swojej indywidualnej wystawie w Mediolanie, „Subhuman Inhuman Superhuman”. Amerykański projektant woli myśleć o swoich projektach bardziej jak o rzeźbiarskich kreacjach niż o tym, co ludzie definiują jako sztukę. Sprawia to, że wiele jego ubrań przypomina nowoczesne, szklane budynki lub ciężko wyglądającą brutalistyczną architekturę. Geometryczne formy odgrywają kluczową rolę w DNA marki Rick Owens, tworząc dychotomię i dwoistość sylwetki w zestawieniu z chaotycznymi drapowaniami i odważnymi materiałami.
Kolekcja wiosna/lato 2019 to oda do symetrycznych kształtów i linearnych form, z wieloma koncepcjami inspirowanymi architekturą, takimi jak tzw. „brutalistyczne cekiny” – uporządkowane panele z malowanego płótna, z których w całości powstało kilka ubrań, m.in. spodnie i peleryny. Pokaz zamknęło 7 sylwetek inspirowanych rosyjskim konstruktywizmem – ciężkie trójwymiarowe instalacje pomyślane jako namioty do noszenia. „To nylonowe parki i będą wysyłane jako nylonowe parki, z tyczkami osobno. Możesz więc je zbudować, jeśli chcesz. Ale na wieszaku zobaczysz ładną, miękką nylonową parkę – tyczki pokazują, czym ta parka może być. To idea nadziei; to w pewnym sensie symbolizują tyczki” – mówił Owens o tych spektakularnych projektach.
W najnowszej kolekcji S/S23 Owens porzuca swoją pasję do geometrii na rzecz bardziej eterycznych i impresjonistycznych projektów, które również pełnią określoną rolę w kreowaniu wizerunku marki – jednak matematyczny umysł projektanta i jego umiejętność wykorzystywania tak ostrych i linearnych form pozostają niepowtarzalne. Miejmy nadzieję, że to źródło inspiracji powróci w nadchodzących sezonach, a na razie podziwiajmy, jak wizja projektanta ujawnia się na różne sposoby.
Autorka: Julia Siechowicz